Asystenci głosowi zyskują popularność pomimo zastrzeżeń  

Asystenci głosowi zyskują popularność pomimo zastrzeżeń

Mówienie zamiast pisania na klawiaturze jest o wiele łatwiejsze – asystenci głosowi zatem nadal pozostają gorącym tematem. Choć pomocnicy mają ułatwić nam codzienne życie, stanowią z drugiej strony obiekt krytyki. Przede wszystkim, sceptycyzm wśród konsumentów wywołuje niebezpieczeństwo, że mogą oni podsłuchiwać nasze rozmowy naruszając tym samym prywatność.

W ostatnim badaniu reichelt elektronik zapytał 1000 osób w Polsce, czy i w jaki sposób używają one asystentów głosowych i czy ci ostatni mogą w przyszłości stanowić atrakcyjną propozycję.

Rankingi najpopularniejszych dostawców

Obecnie 87 procent respondentów twierdzi, że korzysta z asystentów głosowych za pośrednictwem smartfonów, podczas gdy 4 procent woli wspomaganie za pośrednictwem rozwiązań automatyki domowej. 9% korzysta z obu rozwiązań.

Obecnym zwycięzcą wśród rozwiązań jest Google Assistant. Łącznie 42% respondentów ufa asystentowi głosowemu Googla. 7 procent korzysta z usługi Siri, a ok. 1 procent z usługi Alexa.

Gadżet czy prawdziwa pomoc?

Asystenci głosowi oferują liczne zastosowania. Szczególną popularnością cieszą się wyszukiwania w Internecie (74 proc.). Według badania 49% osób odtwarza z pomocą asystentów muzykę, a 54% używa ich do czytania wiadomości lub raczej zleca ich czytanie.

31 procentom asystent głosowy pomaga w życiu codziennym w sprawach organizacyjnych, takich jak prowadzenie terminarza, rzadziej zaś zdarza się z pomocą asystentów językowych kupować żywność lub towary przez Internet (kolejno po 19% i 10%).

Natomiast najrzadziej asystenci sterują w Polsce funkcjami inteligentnego domu. Sterowanie urządzeniami kuchennymi i AGD ma miejsce u dwunastu procent badanych, a drzwi wejściowe otwiera z pomocą asystenta tylko pięć procent.

Zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa

Pomimo obiecujących ułatwień w życiu codziennym, niektórzy Polacy nadal mają sporą dozę sceptycyzmu w kwestii posługiwania się asystentami głosowymi. Na przykład 44 procent uczestników badania odrzuca pomysł zakupu asystenta głosowego.

Największym wyzwaniem dla producentów będzie zatem przekonanie konsumentów, że asystent głosowy jest przydatny. 65 procent respondentów twierdzi, że go nie potrzebuje. Znaczący odsetek respondentów (50%) wyraził poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa:

  • 42% spośród nich obawia się, że ich dane zostaną niewłaściwie wykorzystane oraz nie ma pewności, gdzie dane będą przechowywane
  • 30% obawia się, że komunikacja jest podsłuchiwana
  • 38% obawia się ryzyka ataku hakera
  • 26% sądzi, że reklamodawcy używają asystentów głosowych do celów reklamowych
  • 14% ma obawę, że urządzenie nie zrozumie poleceń głosowych lub nie zrozumie ich prawidłowo
  • 38% postrzega jako problem niechcianą aktywację asystenta przez nieprawidłowo rozumiane polecenia (również wydawane przez dzieci)

Kto podsłuchuje? Nawet użytkownicy mają obawy

Zadziwiający wynik: Nawet wśród tych ankietowanych, którzy już używają asystentów głosowych, aż 22 procent twierdzi, że ma zastrzeżenia. Głównym tego powodem jest ponownie kwestia bezpieczeństwa: 62 procent twierdzi, że niepokoi ich niewłaściwe wykorzystanie danych i nieznajomość miejsca ich przechowywania. W przypadku 40 procent z nich kluczową rolę w ich obawach odgrywa ryzyko ataków hakerów, a dla 32 procent ryzyko podsłuchiwania komunikacji.

Z badania jasno wynika, że dla polskich konsumentów kluczową kwestią jest bezpieczne użytkowanie. Nie jest więc zaskakujące, że 50 procent twierdzi, że aby technologia mogła doświadczyć przełomu, muszą zostać przezwyciężone obawy związane z bezpieczeństwem danych itp.

„Google i reszta, życzę sobie ….”.

Wysiłek włożony w opracowanie indywidualnych rozwiązań, jak również często zabawne i wyśmiewane błędy w wysławianiu się asystentów głosowych wskazują, jak skomplikowana jest stojąca za nimi technologia. Niemniej jednak konsumenci dostrzegają potencjał asystentów:

  • 58% twierdzi, że należy poprawić rozpoznawanie mowy przez asystenta.
  • 45% wskazuje, że należy zapobiegać wykonywaniu błędnych poleceń.
  • 8% pragnie optymalizacji nieprawidłowych aktywacji asystenta.
  • 33% uważa za konieczne rozszerzenie funkcjonalności – zwłaszcza w odniesieniu do kompatybilności z innymi urządzeniami.

Patrząc w przyszłość

Producenci stale pracują nad dalszym rozwojem swoich asystentów głosowych, aby uzyskać przewagę w wyścigu ku „technologii przyszłości”. Być może wysłuchają oni 42 procent respondentów, którzy stwierdzili, że chcą większego wsparcia w podejmowaniu decyzji zakupowych.

Zgodnie z ze słynnym zapytaniem „Alexa, co powinienem dzisiaj na siebie włożyć?” 25 procent chciałoby uzyskać ogólną pomoc w podejmowaniu decyzji w życiu codziennym. Z kolei 32 procent respondentów chce także, aby ich nowy przyjaciel rozpoznawał ludzkie emocje i był w stanie na nie reagować. Zanim jednak tak się stanie, prawdopodobnie upłynie jeszcze trochę czasu.

 

Co uważasz na ten temat? Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *